Niezwykła historia podróżniczki.

Pomyśleliście kiedyś jakby to było udać się w podroż po świecie mając w kieszeni zaledwie kilkadziesiąt złotych. W takim wypadku trzeba wykazać się dużą odwagą i pasją oraz odwagą do poznawania innych rejonów świata. Takim podejściem wykazała się Paulina Żarnoch, która już niebawem odwiedzi Olsztyn.

Paulina to zaledwie 21-letnia mieszkanka Mikołajek, która odbyła niezwykłą podróż, pokonując 15 tysięcy kilometrów, z czego większą część autostopem. Zwiedziła łącznie 11 krajów w 111 dni. Magia liczb to nie jedyne o czym usłyszymy podczas najbliższego spotkania. Jak podkreśla bohaterka spotkania, podróż umożliwiła jej zobaczenie wielu interesujących miejsc oraz poznanie niezwykłych osobowości wśród mieszkańców zagranicznych miejscowości. Globtroterka w swojej samotnej podróży zwiedziła całą Azję. W czasie setek tysięcy kilometrów odwiedziła m.in. Chiny, Kazachstan, Gruzję i wiele innych państw. Ponadto w czasie wydarzenia w Olsztynie usłyszymy niezwykłe opowieści o różnorodności występujących na świecie kultur, dowiemy się o przygodach, których głównym świadkiem była młoda mikołajczanka. Zdradzę wam, że wśród ciekawych historii będzie np. wypożyczenie skutera bez posiadanych uprawnień, spotkanie tajskiego mnicha, z których porozumiewała się bez znajomości języka oraz pobyt na chińskiej granicy, gdzie nie chciano jej przepuścić. I jak, jesteście już zainteresowani?

Jeśli tak to zapraszam was serdecznie do Galerii Mech w Olsztynie, gdzie 23 października odbędzie się spotkanie. Rozpocznie się ono o godzinie 19 i potrwa około 2 godzin. Warto więc zarezerwować trochę wolnego czasu. Taka okazja może się już szybko nie powtórzyć!

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Skomentuj

Kolejny darmowy parking zamknięty.

Samochodów przybywa, miejsc parkingowych ubywa. Spełnia się niestety czarny scenariusz, w którym znalezienie darmowego miejsca postojowego będzie graniczyło z cudem. Tym razem dotknęło to mieszkańców Olsztyna, w szczególności bloków przy ul. Żołnierskiej. Bezpłatny parking, z którego dotychczas korzystali został zamknięty przez właściciela terenu. Zamiast miejsc postojowych pojawią się nowe bloki. Co więc z kierowcami, którzy do tej pory tam parkowali?

Kierowcy znaleźli inne, lecz nie do końca prawidłowe rozwiązanie. Deweloper postawił w miejscu dawnego parkingu tablicę o obowiązującym zakazie wjazdu na teren budowy, gdzie powstają bloki. Takim oto sposobem olsztynianie stawiają teraz pojazdy w innym miejscu, gdzie obowiązują znaki zakazu zatrzymywania się. Sam nie dziwię się inwestorowi, że wykorzystuje swój prywatny teren w celach zarobkowych. To w końcu korzystna okolica dla budowy kolejnego osiedla. Terenu wjazdu pilnują patrole policyjne, więc raczej nikt się tam nielegalnie nie prześliźnie. Mieszkańcy stawiają teraz swoje samochody wzdłuż drogi w niedozwolonych miejscach i muszą się teraz liczyć z mandatami. Funkcjonariusze nie biorą jeńców i wystawiają kwitki również przy lokalnej siłowni, gdzie po lewej stronie drogi stoją zaparkowane pojazdy. Aktualnie jedynym rozwiązaniem są miejsca postojowe przy ul. Żołnierskiej 12C, jednak ten parking należący do Olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jest płatny.

To niestety nie jest pierwszy taki przypadek zamykania parkingu dla mieszkańców Olsztyna. W zeszłym roku zlikwidowano możliwość stawiania pojazdów na parkingu znajdującym się przy hali należącej do Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Stoją tam teraz szlabany więc o parkowaniu możemy zapomnieć. Co mają zrobić kierowcy z ul. Żołnierskiej? W końcu płatny parking to comiesięczny wydatek i to całkiem spory, a stawianie pojazdów w miejscach niedozwolonych to ponowne powolne drenowanie kieszeni obywateli. Może pora pomyśleć o darmowych miejscach postojowych w okolicy olsztyńskiego osiedla. Dlaczego chcąc postawić samochód przed swoim blokiem jako mieszkaniec mam dodatkowo płacić?

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Skomentuj

Niecodzienna wystawa fotografii.

Wybrałem się ostatnio na wernisaż fotografii do Galerii Sztuki w Olsztynie, gdzie zaprezentowane zostały prace Iris Nesher. Wystawa pt. „W ciemnych pokojach” została zorganizowana dzięki współpracy z Fundacją Borussia pod patronatem Ambasady Izraela w Warszawie.

Artystka Iris Nesher mieszka na co dzień w Izraelu, pochodzi z Włoch i ukończyła prestiżową szkołę School of Visual Arts w Nowym Jorku, a także Art Institute w Los Angeles. Jej twórczość była już prezentowana w największych galeriach i muzeach w Europie i USA. Głównym rdzeniem prac fotograficznych jest prezentacja więzi pomiędzy tożsamością, a językiem. Przed obiektywem aparatu Iris Nesher stanęły najbardziej znane poetki, pisarki, autorki scenariuszy pochodzące z Izreala. Na różnych częściach ciała fotografowanych kobiet znalazły się krótkie słowa lub fragmenty tekstu mające w ich życiu wyjątkowe znaczenie. To prezentacja kobiet w różnym wieku, dla których słowo pisane ma moc, która trafia do najgłębszych zakamarków ludzkiej osobowości.

Nie mam chyba jednej ulubionej pracy izraelskiej fotograf. Każda z nich oddawała różne emocje, które są bliskie sercom poszczególnych kobiet i chyba to było dla mnie najbardziej fascynujące. Wystawa stanowi swojego rodzaju szkic ludzkiej psychiki, pokazującej więź człowieka ze słowem pisanym i nieodzowność tekstów w naszym życiu.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Skomentuj

Darmowa pomoc prawna. Skorzystaj dopóki jest darmowa.

Zapewne każdy z was miał kiedyś jakieś pytanie, które wymagało rozwiązania prawnego. W gąszczu przepisów gubią się w końcu nie tylko osoby starsze, ale i te w sile wieku. Nasze polskie prawo nie jest łatwe i ciągle się zmienia. Przepis, który był aktualny dwa lata temu, może już mieć inny zapis i tym samym nie będzie funkcjonował tak jak dotychczas. Na szczęście z pomocą przychodzą nasi studenci prawa w ramach Studenckiej Poradni Prawnej.

Miejsce, gdzie otrzymamy fachową poradę prawną mieści się w Starostwie Powiatowym w Olsztynie. Pomocy będą udzielać studenci, a także absolwenci Wydziału Prawa i Administracji, którzy ukończyli Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. Wszystkie porady są udzielane na piśmie, po wcześniejszych konsultacjach z profesorami z UWM. Na odpowiedź nie trzeba zbyt długo czekać, najczęściej rozwiązanie naszej trudnej sprawy otrzymujemy na kolejnym spotkaniu, po około dwóch tygodniach. Jeżeli udajemy się na pierwsze spotkanie to należy zabrać ze sobą wszelką dokumentację, której sprawa dotyczy. Główną ideą porad prawnych jest pomoc osobom najbardziej potrzebującym, które nie mają pieniędzy, aby zapłacić za fachową poradę prawną. Z tej możliwości mogą jedynie korzystać osoby fizyczne, wykluczeni są przedsiębiorcy oraz osoby, które już korzystały z tej formy pomocy.

Według mnie to słuszny pomysł i bardzo dobrze, że po wakacjach wznowione zostały porady prawne. W końcu chętnych do skorzystania nigdy nie brakuje, tak jak i problemów w codziennym życiu olsztynian. Studencka Poradnia Prawna mieści się w budynku Starostwa Powiatowego przy Placu Bema 5, w pokoju nr 6 i jest czynna we wtorki oraz środy w godzinach od 8 do 14.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Skomentuj

Sukces nauczycielki z IX LO.

To wspaniała wiadomość chyba dla wszystkich licealistów z Olsztyna. Nasza nauczycielka Ewa Mieszczyńska ucząca na co dzień w XI Liceum Ogólnokształcącym otrzymała wyróżnienie od Ministra Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej. To duży sukces, ponieważ nasza wychowawczyni znalazła się w gronie 12 nagrodzonych, którzy otrzymali tytuł „Nauczyciela-Wolontariusza Roku”. Wybór nie był łatwy, gdyż do konkursu zgłoszonych było prawie 250 osób z całej Polski. Musiały się one odznaczać aktywnością w szkole i środowisku lokalnym.

Niespodziankę naszej nauczycielce przygotowali uczniowie, którzy zgłosili ją do konkursu przygotowując film prezentujący kandydatkę. W swoim uzasadnieniu jakie trzeba było wysłać do ministerstwa licealiści podkreślili, że Pani Ewa organizuje wiele projektów, a także działań na rzecz innych osób. Ciągle też pogłębia swoją wiedzę korzystając ze szkoleń, a nabytą wiedzą dzieli się z uczniami w ciekawy sposób. Ponadto młodzi uczą się współpracy, a także szacunku do drugiego człowieka, poznają znaczenie pomocy i zarażają się pozytywnym nastawieniem do życia. Ponadto jak dodają, nauczycielka jest stanowcza i bezpośrednia co dodatkowo przyciąga uczniów. Kreatywność wychowawczyni sprawia, że często organizuje ona różnego rodzaju interesujące projekty, w których chętnie bierze udział młodzież z XI LO.

Pozostaje mi tylko pogratulować tego wyróżnienia. Pani Ewa zapracowała na to nie tylko ciężką pracą, ale i swoim niezwykłym podejściem. Tak wygląda prawdziwy nauczyciel z pasją, który przekazuje swoją wiedzę w ciekawy sposób i nie z obowiązku, a szczerej chęci nauczania. Tacy pedagodzy są nam potrzebni, ponieważ dzięki nim młodzież może rozwijać się zdecydowanie szybciej i łatwiej jest im przyswoić szkolną wiedzę.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Skomentuj

Kładka nad Łyną i jej nowe życie.

Ten niewielki mostek wreszcie został odnowiony i wygląda naprawdę zjawiskowo. Mimo to nie jestem pewien czy mam się cieszyć, czy też smucić, gdyż dawna kładka przyciąga okolicznych amatorów tanich alkoholi. Kiedyś mostek na Łynie był miejscem uczęszczanym i popularnym, dziś znajduje się jakby na uboczu Olsztyna, a to niestety nie jest dobra informacja dla mieszkańców.

Wyremontowana kładka przy ulicy 15 Dywizji ma bogatą historię. Jest to obecnie jeden ze starszych mostów w Olsztynie, które powstał w 1886 r. Dawniej było to bardzo lubiane przez olsztyniaków miejsce do spacerowania. Niegdyś aleja obsadzona klonami stanowiła niezwykły szlak prowadzący do zamku właśnie przez kładkę na rzece Łyna. Dziś zmieniło się wiele, gdyż miejsce jest zdecydowanie mniej uczęszczane, mimo wszystko postanowiono je zmodernizować. Cały remont kosztował ponad 178 tys. zł. W ramach inwestycji wymienione zostały zniszczone elementy, położono nową nawierzchnię betonową oraz oczyszczona została cała powierzchnia kładki. Ponadto naprawiony został nasyp i wykonano gzymsy ze zbrojonego betonu. Dlaczego więc uważam, że mogą to być pieniądze wyrzucone w błoto?

Przede wszystkim dlatego, że dziś nie jest to miejsce spotkań dla mieszkańców Olsztyna. Ludzie boją się tamtędy chodzić nawet wczesnym wieczorem, gdyż w okolicach kładki gromadzą się lokalni chuligani i osoby spożywające alkohol. Byłem tam ostatnio za dnia, aby zobaczyć jak teraz wygląda kładka i niestety już na balustradzie pojawiły się rysowane flamastrem napisy, a w okolicy walają się po ziemi puszki po piwie i butelki po tanim winie. Rozwiązanie moim zdaniem jest jedno, trzeba w takiej sytuacji uprzykrzyć życie pijaczkom i młodzieży tam przesiadującej. Częstsze patrole policji w tym miejscu mogłyby pomóc „odczarować” ten punkt i przywrócić mu dawną popularność. Myślę, że ludzie znowu zaczną tu przychodzić jeśli będzie bezpiecznie. Wokół jest przecież tyle zieleni, że żal nie korzystać z jesiennych spacerów naszą olsztyńską kładką.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Skomentuj

Proces w Olsztynie, o którym wciąż jest głośno.

Czasem na terenie naszego kraju dochodzi do zbrodni, które mrożą krew w żyłach. Jedną z nich jest proces, który właśnie rusza w olsztyńskim sądzie. Rozpatruje on drastyczne szczegóły zbrodni do jakiej doszło na terenie wsi w Korszach. Zbrodni miał się dopuścić niejaki Mirosław R., któremu przedstawiono zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa, do których oskarżony się przyznał, odmówił jednak składania wyjaśnień.

Makabrycznego odkrycia dokonano jeszcze w sierpniu ubiegłego roku. Zawiadomienia dokonała kobieta i mężczyzna ze wsi Korsze, którzy zgłosili, iż w jednym z budynków wielorodzinnych w tamtejszej miejscowości odkryli rozczłonkowane ciało mężczyzny. Na miejsce natychmiast zostali wysłani policjanci, którzy we wskazanej piwnicy odnaleźli ciało mężczyzny. Widok był przerażający, gdyż ciało było pozbawione głowy oraz górnych kończyn. Sprawę badali funkcjonariusze z wydziału kryminalnego, technik kryminalistyki, funkcjonariusze z laboratorium kryminalistycznego w Olsztynie, a także prokurator. Znalezienia osoby odpowiedzialnej za tę zbrodnię dokonano szybko, gdyż chwilę po zgłoszeniu zatrzymano 39-latka, który miał mieć związek ze sprawą.

Jak się okazało, Mirosław R. został oskarżony przez prokuraturę o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem swojego kolegi, a także usiłowanie zabójstwa znajomej. Proces rozpoczął się w pierwszych dniach października, a jawność sprawy została w całości wyłączona ze względu na możliwość naruszenia interesu prywatnego osoby pokrzywdzonej w sprawie. Co najważniejsze oskarżony przyznał się już do popełnionego czynu, ale tylko jednego czyli do zabójstwa Adama R. i odmówił składania dodatkowych wyjaśnień.

Wciąż zastanawiam się jak duże zło może tkwić w człowieku i co popycha ludzi do tak zwyrodniałych czynów? Mam nadzieję, że osoba odpowiedzialna za ten makabryczny mord zostanie surowo ukarana. O innej głośnej sprawie, która toczy się przed Olsztyńskim sądem można przeczytać w innym artykule.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Skomentuj

Nie lada atrakcja dla fanów komputerów i komiksów w Olsztynie.

Mam doskonałą informację dla wszystkich osób, które na co dzień interesują się grami komputerowymi lub komiksami. Do naszego miasta po 10-letniej przerwie wracają spotkania w ramach akcji pod nazwą „Dzień geeka”. Kim jest popularny „geek”? To osoba, która zmierza do pogłębiania wiedzy i umiejętności w określonej dziedzinie w stopniu wykraczającym poza zwykłe hobby. Ten termin jest też wykorzystywany do określenia osób kupujących i czytających komiksy oraz graczy komputerowych, których pasja jest tak duża, że wykracza poza ramy „zwykłego” gracza.

Pierwsze spotkanie geeków odbyło się w ostatni weekend. Na sali zasiedli olsztynianie w różnym wieku, których połączyła wspólna pasja. Tym razem pierwsze wydarzenie w tym roku przebiegało pod hasłem „Komiksy są fajniejsze od książek”. Spotkanie odbyło się tym razem w Galerii Rynek Miejskiego Ośrodka Kultury, a nie jak to było dziesięć lat temu w olsztyńskim CEiLK-u. Jak podkreślali organizatorzy, wznowienie „Dnia geeka” ma na celu promowanie czytania komiksów, ale też ponowne zintegrowanie środowiska wokół pasji, która się właśnie odradza. W tym dniu nie zabrakło też interesujących prelekcji, jedną z nich była rozmowa z rysownikiem i scenarzystą Karolem Kalinowskim, scenarzystą Tomaszem Pstrągowskim, a także współautorem bloga „Ustatkowany Gracz” Adamem Ginelem. Mnie najbardziej zaintrygowała historia ostatniego zaproszonego gościa, który z pasją opowiadał, że w wieku 30 lat nadal można zajmować się grami komputerowymi i łączyć to bez problemu z codziennym życiem rodzinnym i zawodowym.

Ja czekam z niecierpliwością na kolejne spotkania. To bardzo fajna inicjatywa, której brakowało z pewnością wielu pasjonatom gier i komiksów z Olsztyna. Sam gram rzadko, ponieważ czas w życiu na to nie pozwala. Mimo tego bardzo chętnie wracam od czasu do czasu do gier i uważam, że tego typu rozrywka nie jest wcale zarezerwowana dla najmłodszych. W końcu ile znacie osób nawet starszych, które do dziś układają pasjansa na swoim wysłużonym komputerze? To dowód na to, że pasja i dobra zabawa nie ma wieku. Niedawno też pisałem o fajnej akcji dla najmłodszych: Festiwal Filmowy Kino Dzieci.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Skomentuj

Olsztyńskie morsy rozpoczęły sezon!

Aktualnie za oknem panuje jesienna pogoda, deszcz wiatr i chłód. To jednak nie odciąga naszych olsztyńskich morsów, którzy rozpoczęli sezon na kąpiele w lodowatej wodzie. Grupa kilkudziesięciu osób należących do Stowarzyszenia „Kąpiący się zimą” w ostatni weekend skorzystali z kąpieli w jednym z lokalnych akwenów. Jak co roku morsy weszły do wody na plaży nr 2 Centrum Rekreacyjno-Sportowego Ukiel w Olsztynie.

Jak przekonywał prezes stowarzyszenia Janusz Moszczyński było to symboliczne rozpoczęcie sezonu. Głównie chodzi nie tylko o wejście do wody, która dla morsów jest wciąż ciepła, ale o zintegrowanie wszystkich uczestników i miłośników zimowych kąpieli. Przy obecnie panujących warunkach pływający mieli okazję do rozmowy, ponieważ w czasie zimy większość kąpiących się szybko oddala się z plaży. Początek tegorocznego pływania rozpoczął się rozgrzewką, a symboliczną wstęgę przecieli: prezydent miasta Piotr Grzymowicz oraz prezes stowarzyszenia Janusz Moszczyński. Co interesujące na plaży pojawił się też inauguracyjny tort oraz gorąca grochówka.

Osobiście podziwiam pływających w taką pogodę członków stowarzyszenia. Ja do tak zimnej wody chyba nigdy bym nie wszedł i to za dopłatą. Dla mnie warunki jakie panują już są zbyt nieprzyjemne, aby kąpać się w lokalnych jeziorach, a co dopiero zimą. Wtedy temperatura spada tak nisko, że najchętniej siedziałbym pod ciepłym kocem z kubkiem herbaty i nawet przez myśl by mi nie przeszło żeby wejść do lodowatego akwenu. To chyba trzeba po prostu kochać, ja tego nie czuję. Natomiast głęboko szanuję nasze olsztyńskie morsy i gratuluję odwagi oraz samozaparcia!

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , | Skomentuj

Zachwyciłem się latawcami.

Przepiękny spektakl, tak w skrócie mogę ocenić pokaz jakiego byłem świadkiem. Dokładnie tydzień temu wybrałem się do Szczytna i ujrzałem na niebie wielobarwne latawce, które własnoręcznie wykonały dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi w Szczytnie. Święto Latawca bo tak nazywa się wydarzenie, odbyło się już po raz kolejny, jak się dowiedziałem od rodziców uczniów to już lokalna tradycja.

Zlot zauważyłem przypadkiem, podróżując akurat do znajomych i ujrzałem przy lokalnym stadionie kolorowe obiekty, które objęły duży fragment nieba. Zatrzymałem pojazd na parkingu i udałem się w stronę pokazu, który jak się okazało ma za zadanie wyłonić najlepsze, wykonane przez dzieci latawce w określonych kategoriach. Dzieciaki zmierzyły się w tym roku w kategoriach takich jak: najpiękniejszy latawiec, największy latawiec, największa ilość latawców w klasie, a także największa ilość rodziców biorący udział w wydarzeniu z poszczególnych klas, do których uczęszczają dzieci. Znalazłem też informację na temat tego pokazu latawców na blogu ze Szczytna (zobacz tutaj).

Nie spodziewałem się, że gdzieś w Polsce jest organizowane tego typu wydarzenie. U nas w Olsztynie tego nie ma, w Szczytnie natomiast na twarzach dzieci widziałem nieopisane szczęście. Młodzi uczestnicy konkursu nie rywalizowali między sobą, a raczej cieszyli się z brania udziału w tak ciekawym wydarzeniu. Żałujcie,, że nie byliście tam ze mną bo na latawcach nie brakowało finezyjnej twórczości najmłodszych, ciekawych konstrukcji i różnego rodzaju malunków. Szkoda, że w naszym Olsztynie nie ma czegoś takiego, bo dzieciaki miały z puszczania latawców ogromną radość. Nic dziwnego, skoro nawet z mojej twarzy nie schodził uśmiech.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Skomentuj